• Mieszkania
  • Czy mieszkania staniały? Sprawdź, gdzie ceny spadły

Czy mieszkania staniały? Sprawdź, gdzie ceny spadły

Weronika Urbańska • 31 października 2026
Wykres pokazuje, czy mieszkania staniały. W marcu 2026 ceny wzrosły w większości miast, np. w Bydgoszczy o 0,4%.

Spis treści

Właściciel mieszkania widzi dziś więcej ogłoszeń z obniżoną ceną, a kupujący ma większy wybór niż rok wcześniej. Odpowiedź na pytanie, czy mieszkania staniały, nie jest jednak jednakowa dla całej Polski, bo inaczej zachowują się ceny ofertowe, transakcyjne, rynek pierwotny i wtórny.

Rynek mieszkań wyhamował, ale nie wszędzie ceny spadły

  • Stabilizacja jest dziś trafniejszym określeniem niż ogólnopolska przecena.
  • W I kwartale 2026 roku w pięciu z sześciu największych miast średnie ceny transakcyjne lekko spadły kwartał do kwartału.
  • Największe roczne obniżki odnotowano we Wrocławiu i Krakowie.
  • Gdańsk wyróżniał się wzrostem cen zarówno kwartalnie, jak i rocznie.
  • Kupujący zyskali przede wszystkim większy wybór i mocniejszą pozycję negocjacyjną.

Wykres pokazuje, czy mieszkania staniały. Ceny pierwotne i wtórne w 7 największych miastach i 10 kolejnych miastach od 2007 do 2025.

Najpierw trzeba rozdzielić ceny ofertowe i transakcyjne

W ogłoszeniu widzimy cenę ofertową, czyli kwotę, której oczekuje sprzedający. Cena transakcyjna pojawia się dopiero w akcie notarialnym i często jest niższa, szczególnie gdy lokal długo czeka na nabywcę albo wymaga remontu. To właśnie ta druga wartość lepiej pokazuje, ile rynek rzeczywiście zapłacił.

Według danych AMRON-SARFiN w I kwartale 2026 roku średnie ceny transakcyjne mieszkań w pięciu z sześciu największych ośrodków spadły względem poprzedniego kwartału o około 0,5-1%. Nie oznacza to jednak gwałtownego załamania. Bardziej przypomina to korektę po okresie bardzo szybkich wzrostów.

W ofertach widać natomiast więcej obniżek, ponieważ część sprzedających zaczęła dostosowywać oczekiwania do realnego popytu. Czasem lokal jest tańszy nie dlatego, że cały rynek się załamał, lecz dlatego, że pierwsza cena była po prostu zbyt wysoka.

W których miastach mieszkania rzeczywiście potaniały

Największe różnice widać między poszczególnymi miastami. Dlatego ogólnopolska średnia może być myląca dla osoby, która planuje zakup w konkretnej dzielnicy.

Miasto Zmiana kwartalna w I kw. 2026 Zmiana roczna Co z tego wynika
Wrocław lekki spadek -3,36% Najwyraźniejsza roczna korekta wśród analizowanych dużych rynków.
Kraków lekki spadek -2,39% Większa dostępność ofert poprawiła pozycję kupujących.
Warszawa lekki spadek wzrost do 1% Rynek jest stabilny, ale dobre lokale nadal są drogie.
Poznań lekki spadek wzrost do 1% Widać wyhamowanie, nie szeroką przecenę.
Łódź lekki spadek wzrost do 1% Większy wybór daje więcej miejsca na negocjacje.
Gdańsk +2,22% ponad 6% To wyjątek na tle pozostałych największych miast.

Podane wartości dotyczą średnich cen transakcyjnych za metr kwadratowy, a nie każdego mieszkania. W praktyce lokal w dobrze skomunikowanej części miasta może drożeć mimo spadku średniej dla całego ośrodka. Z kolei mieszkanie na obrzeżach, z wysokimi kosztami remontu lub problemem prawnym może wymagać kilkuprocentowej korekty.

Moja ocena jest prosta: kupujący nie powinien pytać wyłącznie o to, czy cena za metr spadła w całym mieście. Ważniejsze jest, jak długo konkretne ogłoszenie jest aktywne, ile podobnych lokali konkuruje z nim w okolicy i za ile sprzedano nieruchomości o zbliżonym standardzie.

Dlaczego ceny nie spadają mocniej

Na pierwszy rzut oka niższy popyt powinien szybko przełożyć się na duże obniżki. Rynek mieszkaniowy działa jednak wolniej, bo właściciele często nie muszą sprzedawać natychmiast, a deweloperzy ograniczają liczbę nowych inwestycji, gdy sprzedaż słabnie.

Drugim ważnym czynnikiem jest kredyt. W II kwartale 2026 roku banki udzieliły 83,6 tys. nowych kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 39,7 mld zł. Liczba kredytów wzrosła o 14,3% względem poprzedniego kwartału. Część tej aktywności dotyczyła refinansowania, ale dane nadal pokazują, że zdolność zakupowa klientów się odbudowuje.

Jeżeli finansowanie staje się łatwiej dostępne, sprzedający zyskują argument, by nie obniżać cen zbyt agresywnie. Dlatego większa liczba kredytów może zatrzymać przecenę, nawet gdy kupujący oczekują dalszych spadków.

Przeczytaj również: Warszawa: Całkowite koszty mieszkania? Sprawdź, ile zapłacisz!

Największe znaczenie ma lokalna podaż

Ceny mocniej reagują tam, gdzie jednocześnie pojawia się dużo nowych mieszkań, a liczba zainteresowanych zakupem rośnie wolniej. W takich miejscach można znaleźć promocje, lokale z wyposażeniem w cenie albo większe ustępstwa przy negocjacjach.

W dzielnicach z ograniczoną podażą sytuacja wygląda inaczej. Mieszkanie z dobrym dojazdem, balkonem, miejscem postojowym i rozsądnym układem może sprzedać się szybko nawet wtedy, gdy średnia dla miasta pozostaje bez zmian.

Co naprawdę można dziś wynegocjować

Nie zakładałbym automatycznie, że każdą cenę da się obniżyć o 10%. Pole negocjacji zależy od stanu lokalu, czasu ekspozycji, sytuacji właściciela oraz tego, czy cena początkowa była realistyczna.

Sytuacja mieszkania Realistyczne podejście
Nowe mieszkanie od dewelopera Negocjacja ceny, miejsca postojowego, komórki lub wykończenia.
Lokal wystawiony od kilku dni Mała przestrzeń do obniżki, zwłaszcza przy dobrej lokalizacji.
Ogłoszenie aktywne od kilku miesięcy Większa szansa na obniżkę, szczególnie przy słabym standardzie.
Mieszkanie do generalnego remontu Argumentem jest koszt prac, który może wynieść od kilkudziesięciu do ponad 100 tys. zł.

Przy negocjacjach najlepiej posługiwać się konkretami. Jeśli mieszkanie o powierzchni 60 m² kosztuje 12 000 zł za metr, jego cena wynosi 720 000 zł. Obniżka o 5% daje 36 000 zł różnicy, ale podobną kwotę może pochłonąć remont, podatek, wyposażenie albo miejsce parkingowe.

Najczęstszy błąd kupujących polega na porównywaniu wyłącznie ceny za metr. Ja zawsze sprawdzam również piętro, ekspozycję, czynsz administracyjny, stan instalacji, fundusz remontowy i koszt doprowadzenia mieszkania do używalności. Ta analiza często pokazuje, że pozornie tańszy lokal wcale nie jest najlepszą okazją.

Kupować teraz czy jeszcze czekać

Nie ma jednej odpowiedzi dla każdego, ale można przyjąć kilka praktycznych zasad. Osoba kupująca mieszkanie dla siebie powinna patrzeć przede wszystkim na miesięczny koszt kredytu, stabilność dochodów i jakość konkretnej nieruchomości. Czekanie na idealny moment bywa mniej opłacalne niż wynegocjowanie dobrej ceny dziś.

Jeżeli zakup jest inwestycją, trzeba liczyć pełną stopę zwrotu, a nie tylko potencjalny wzrost wartości. Znaczenie mają czynsz, podatek, pustostany, remonty i lokalny popyt na najem. Tańszy metr w słabiej skomunikowanej lokalizacji może generować niższy przychód i więcej problemów.

Na dalsze spadki mogą liczyć przede wszystkim kupujący elastyczni, gotowi zaakceptować inną dzielnicę, piętro lub standard. Osoby potrzebujące konkretnego mieszkania w konkretnej lokalizacji powinny raczej obserwować rynek i negocjować, zamiast zakładać, że każda nieruchomość stanieje w tym samym tempie.

  1. Porównaj co najmniej trzy podobne mieszkania w tej samej okolicy.
  2. Sprawdź ceny transakcyjne, a nie tylko ogłoszenia.
  3. Policz remont, wyposażenie, miejsce postojowe i koszty kredytu.
  4. Zapytaj, jak długo oferta jest dostępna i czy cena była już zmieniana.
  5. Złóż ofertę opartą na argumentach, nie na przypadkowym procencie rabatu.

Najważniejszy wniosek dla kupujących w 2026 roku

W 2026 roku mieszkania w Polsce nie potaniały równomiernie. W części dużych miast ceny transakcyjne lekko spadły, ale w Gdańsku nadal rosły, a w wielu lokalizacjach utrzymały się blisko wcześniejszych poziomów.

Dla kupującego najcenniejsza zmiana to nie spektakularna przecena, lecz większa liczba ofert, spokojniejszy rynek i możliwość negocjacji. Jeżeli znajdziesz lokal dobrze wyceniony, z uregulowanym stanem prawnym i kosztami możliwymi do udźwignięcia, sama nadzieja na kolejny spadek nie powinna przesłonić realnej wartości tej nieruchomości.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie, zmiany były zróżnicowane regionalnie. W I kwartale 2026 roku ceny transakcyjne w pięciu z sześciu największych miast spadły kwartalnie o około 0,5-1%. Największe roczne obniżki odnotowano we Wrocławiu (-3,36%) i Krakowie (-2,39%), natomiast w Gdańsku ceny wzrosły o 2,22% kwartalnie i ponad 6% rocznie.

Cena ofertowa to kwota oczekiwana przez sprzedającego w ogłoszeniu, a cena transakcyjna to kwota zapisana w akcie notarialnym. Cena transakcyjna często jest niższa, szczególnie gdy lokal długo czeka na kupca, wymaga remontu albo został początkowo wyceniony zbyt wysoko.

Większa szansa na negocjacje pojawia się przy ogłoszeniu aktywnym od kilku miesięcy, słabym standardzie, wysokich kosztach remontu lub zawyżonej cenie początkowej. Nie należy jednak zakładać automatycznej obniżki o 10%. Przy mieszkaniu o powierzchni 60 m² i cenie 12 000 zł za metr obniżka o 5% oznacza 36 000 zł.

Warto porównać co najmniej trzy podobne lokale w tej samej okolicy, sprawdzić ceny transakcyjne oraz czas trwania ogłoszenia i wcześniejsze zmiany ceny. Trzeba też uwzględnić remont, wyposażenie, miejsce postojowe, czynsz, stan instalacji, fundusz remontowy i miesięczny koszt kredytu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

ceny ofertowe
ceny transakcyjne
kredyty hipoteczne
negocjacje
rynek pierwotny
Autor Weronika Urbańska
Weronika Urbańska
Nazywam się Weronika Urbańska i od czterech lat zajmuję się tematyką nieruchomości. Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się, gdy zaczęłam poszukiwać swojego pierwszego mieszkania. Zrozumiałam, jak wiele aspektów należy wziąć pod uwagę przy wyborze odpowiedniej nieruchomości, a także jak ważne jest posiadanie rzetelnych informacji. W moich tekstach staram się dzielić wiedzą na temat rynku nieruchomości, pomagając innym zrozumieć zawirowania w tej dziedzinie. Pisząc, kładę duży nacisk na dokładność i przejrzystość informacji. Regularnie śledzę aktualne trendy oraz zmiany w przepisach, co pozwala mi dostarczać czytelnikom najświeższe i najbardziej przydatne informacje. Lubię uprościć skomplikowane zagadnienia, aby były zrozumiałe dla każdego, niezależnie od poziomu wiedzy. Moim celem jest, aby każdy, kto trafia na moje artykuły, czuł się pewniej w świecie nieruchomości.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz